wtorek, 17 czerwca 2014

Parlez - vous français, Mademoiselle ?


Dzisiejszy post to tak naprawdę zapowiedź mojej podróży do... ? Zdjęcia mówią same za siebie. W modzie panuje takie pojęcie jak ,,paryski styl'', ostatnio świetnie pokazała go na swoim blogu Charlize-Mystery. Ja chciałam żeby początek serii postów z ,,Miasta Świateł'' tym razem był wyjątkowy. Stąd postanowiłam Wam pokazać, że chociaż ubranie pasków i kupienie bagietki nie wynagrodzi nam pobytu w najpiękniejszym (dla mnie!) mieście świata, to każda z nas może sobie od czasu do czasu stworzyć wokół siebie taki mały Paryż. ,,Paryski mundurek'' niezmiennie składa się z bluzki w poziome paski, których historię przybliżyłam Wam TU!, kiedy na blogu ukazała się raczej plażowa wersja look'u z tą bluzką. Nareszcie rozgryzłam dlaczego spodnie o długości 7/8 są przez Paryżanki wznoszone na wyżyny... Działają jak natychmiastowa liposukcja! Poprawiają figurę w 10 sekund. Ubrane ze szpilkami, (nie za wysokimi!) najlepiej na obcasie ,,kaczuszce'' tworzą idealnie dobrany, niewymuszony, elegancki outfit. Biżuterię odpuszczamy sobie, w myśl zasady Coco Chanel: ,,Wychodząc z domu, ostatnią rzecz jaką zrobisz, niech będzie zdjęcie jednej części z biżuterii jaką masz na sobie.'' Chociaż cacka vintage z babci/cioci/mamy szafy są jak najbardziej na miejscu. Paryżanki cenią sobie klasę i wysoką jakość, dlatego warto zainwestować np. w dobrą, duża torbę do której zmieści się ostatnie wydanie ulubionego czasopisma. Chyba nie muszę pisać, że jest nim oczywiście Vogue... :)
Ja mam swój kawałek Paryża w Cafeterii Cafe de Paris, która mieści się przy wolsztyńskim rynku. 
Znajdziemy tam, oprócz wyśmienitych lodów marki Carte D'or, takie sztandarowe paryskie przysmaki jak Creme Brulle. Dopełnieniem wspaniałego deseru, oprócz pysznej kawy może być lampka młodego wina z festiwalu Beaujolais Nouveau.

Zeszłoroczne posty z Paryża znajdziecie klikając; TU, TU, TU i TU.














pics by my boyfriend Rafi !

| blouse ; bluzka - COS | cygaretki ; pants - Benetton | szpilki ; high heels - Prima Moda | torebka ; bag - Michael Kors | zegarek ; watch - vintage | iPhone case - Marc by Marc Jacobs | okulary ; sunglasses - Allegro.pl | breloczek ; key ring - LV |


Relacja z Paryża na bieżąco na moim instagramie:



Bisous Bisous!

niedziela, 15 czerwca 2014

Let's eat... CHEESECAKE with fudges and baileys.


Miałam ochotę na krówki i truskawki... a wyszedł sernik z baileys'em posypany krówkami, którego w lodówce został ostatni kawałek, a ja oczywiście nawet nie spróbowałam. Norma.
Przepis na masę serową zapożyczyłam od Pani Doroty z mojewypieki.com (z początku chciałam zrobić sernik wiedeński), chociaż dodałam do niej likier i zmniejszyłam ilość cukru... Wierzch to już moja fanaberia. :)

S k ł a d n i k i :

Masa:

1000g sera do sernika
5 jajek
100g masła
1/2 szklanki cukru 
1 łyżka mąki ziemniaczanej
1 łyżka mąki pszennej 
2 łyżeczki ekstraktu wanilinowego 
100ml likieru Baileys

Wierzch:

150g gorzkiej czekolady
100 ml śmietany 12 %

250g cukierków krówek 

Jak radzi Pani Dorota, wszystkie składniki powinny być w temp. pokojowej. Masło ubijamy z cukrem na jasną i puszystą masę. Wbijamy jajka, jedno po drugim, ubijamy po każdym dodaniu. Powoli dodajemy twaróg, cały czas miksując. Obie mąki przesiewamy i wsypujemy do masy, dodajemy ekstrakt wanilinowy i likier baileys. Miksujemy żeby wszystko dobrze się połączyło.

Dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia (sernik nie ma spodu!!!). Boki smarujemy masłem lub margaryną. Do tak przygotowanej tortownicy przekładamy masę serową. Piekarnik powinien być rozgrzany do 170 stopni C. Po włożeniu do piekarnika zmniejszamy temp. na 150 stopni C. Pieczemy 1,5h. Studzimy.

Po wystudzeniu sernika, w rondelku na małym ogniu topimy czekoladę, dolewamy śmietankę i mieszamy do połączenia się składników. Wylewamy na masę serową. Zanim zastygnie posypujemy wierzch posiekanymi krówkami.








XOXO

wtorek, 10 czerwca 2014

STRIPES & WHITE.


Granatowo-białe paski to od 1860 r znak rozpoznawczy francuskich marynarzy.  Prawdziwa marynarska koszulka miała 21 granatowych pasków... No cóż, ta która widzicie na zdjęciach ma ich zdecydowanie więcej. Liczba 21 miała symbolizować bitwy wygrane przez Napoleona. W historii świata była tylko jedna kobieta, która tak proste motywy zaczynała kontrowersyjnie wprowadzać na wybiegi... Oczywiście mowa o Coco Chanel. Nosiły je w bardzo podobnych zestawieniach ikony mody takie jak Audrey Hepburn czy Brigitte Bardot. W paskach pokazały się też takie osobistości jak Andy Worhol czy Pablo Picasso. Motyw marynarskich pasków uczynił swoim znakiem firmowym Jean Paul Gaultier. Projektant, w którego ubraniach uwielbia występować Madonna podczas swoich tras koncertowych. Paski pojawiły się nawet na flakonach jego perfum.

Najbezpieczniej (i WARTO!) zainwestować w dobrej jakości koszulkę w paski... możemy ją łączyć z przeróżnymi dodatkami. Chociaż najlepiej pozostawać w obrębie kolorów takich jak: biel, granat, czerwień. Taki look świetnie sprawdzi się podczas wypadu nad morze czy nad jezioro... Pamiętajmy też, że bluzka w paski, cygaretki i berecik to najbardziej stereoptypowy francuski outfit. Mamy dowód na to, że paski sprawdzają się też świetnie podczas lata spędzanego w mieście... Moja miłość do białego (najmodniejszego tego lata koloru!) nie słabnie... Dlatego paski dziś w wydaniu z bielą. ;)

Macie w swojej szafie coś w paski?
























pics by Rafi 

| bluzka ; blouse - COS | spodenki ; shorts - ZARA | trampki ; sneakers - Converse | okulary ; sunglasses - Allegro.pl | zegarek ; watch - DKNY | bransoletka ; bracelet - Pandora | bransoletka ,,nieskończoność" ; bracelet ,,infinity'' - Lilou | kolczyki ; earrings - TOUS |

XOXO

poniedziałek, 2 czerwca 2014

FRONT ROW SHOP'S dress & Reebok classic sneakers.


Wróćmy myślami do ostatniego New York Fashion Week'u, gdzie po raz pierwszy, można było spotkać konkurencję dla typowych dla tego wydarzenia eleganckich, skrupulatnie dobranych outfitów. Pomiędzy szpilkami mieszały się trampki na płaskiej podeszwie, a luksusowe torebki muskały tkaniny oversize'owych płaszczy lub sukienek. 
Coś podobnego udało mi się skomponować z mojej garderoby, uważam, że tego typu look powinien zostać już z nami na bardzo długo. Nie tylko ze względu na wygodę, ale oczywiście na to jak intrygujące połączenie tworzy. Moja sukienka z Front Row Shop'u ma też tzw. ,,bat sleeves'' z ang. ,,rękawy a'la skrzydła nietoperza'', co nadaje jej oryginalności. Warto znaleźć taką sukienkę, którą później możecie ubrać także do szpilek czy zimą do kozaków. Uwielbiam rzeczy, które można wykorzystywać na wielorakie sposoby.
Naszyjnik, który widzicie na zdjęciach kupiłam w Cropp'ie za połowę ceny. Marzyłam o dużym, kolorowym, rzucającym się w oczy naszyjniku, który nada charakteru najprostszej stylizacji... ale nie ukrywajmy takie naszyjniki są drogie. (Jeśli ktoś wie, gdzie można je dostać taniej proszę o kontakt! :) ) Dlatego warto poczekać na promocje czy wyprzedaż... Tym bardziej, że w sieciówkach i tak nie znajdziemy biżuterii ze szlachetnych materiałów, a raczej ich imitację.
Płaskie sneakersy o klasycznym kroju to od dzisiaj, wg. mnie rzecz którą każda kobieta powinna mieć w szafie zaraz obok... czarnych szpilek. 












pics by DK
| sukienka ; dress - FRONT ROW SHOP | buty ; sneakers - Reebok | torebka ; bag - Michael Kors | naszyjnik ; necklace - Cropp | brelok ; key ring - LV |

XOXO

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...